W kwietniu bieżącego roku miałem okazję zastanawiać się wspólnie z uczestnikami wykładu nt. opodatkowania spółki komandytowa-akcyjnej w Instytucie Allerhanda w Krakowie nad możliwymi zmianami legislacyjnymi w tym zakresie (por. Opodatkowanie dochodów spółki komandytowo-akcyjnej). Uznałem wówczas, że możliwe są dwa kierunki: Albo ustawodawca zdecyduje się zachować podatkową transparentność tej formy prowadzenia działalności i ureguluje li tylko kwestię opodatkowania akcjonariuszy i odprowadzania za nich stosownych zaliczek na podatek (wystarczyłoby tu wprowadzić zasadę płaskiej stawki podatku i uczynić spółkę płatnikiem podobnie jak przy dywidendzie). Model ten można określić modelem słowackim. Albo też, spółka stanie się podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych w części obejmującej dochód przypadający na akcjonariuszy (model niemiecki). Opublikowany projekt zmian, wskazuje, że Rząd wymyślił model polski, w którym znikają jakiekolwiek różnice podatkowe między spółką akcyjną, a spółką komandytowo-akcyjną, niezależnie od tego czy chodzi o opodatkowanie akcjonariuszy czy komplementariuszy. Tym samym wyrzucono do kosza całą ideę, która stała za wprowadzeniem tej formy prawnej do kodeksu spółek handlowych w 2000 r. Przypomnijmy. W założeniu SKA miała być kontynuacją działalności gospodarczej prowadzonej przez małe, indywidualne przedsiębiorstwa, które rozrosły się na tyle, aby potrzebować zewnętrznego kapitału, przy zachowaniu pełnej, dotychczasowej kontroli właścicielskiej. W ten sposób mamy spółkę, w której zewnętrzny inwestor, w zamian za swoją inwestycję uzyskuje łatwo zbywalny papier wartościowy, z możliwością jego notowania na rynku publicznym, a dotychczasowy właściciel zachowuje pełną kontrolę nad spółką, a płaci za nią nieograniczoną odpowiedzialnością za jej zobowiązania. Taka struktura w żadnym systemie prawnym nie jest nadmiernie popularna, ale występuje i ułatwia życie przedsiębiorcom. Aby jednak w ogóle zadziałała, to o ile nie ma przeciwwskazań, aby obciążenia podatkowe akcjonariusza były odpowiednie do istniejących w spółce akcyjnej, to z drugie strony, nie może dojść do sytuacji, w której kontrolujący spółkę komplementariusz miałby płacić większy haracz podatkowy w SKA niż np. jako komplementariusz w spółce komandytowej. A to z tej prostej przyczyny, że żaden komplementariusz nie zdecyduje się na pełnienie takiej funkcji. I tak to działa w niemieckiej Komanditgesellschaft auf Aktien. Zysk opodatkowywany jest odmiennie, w zależności od tego czy przypada akcjonariuszowi czy komplementariuszowi. Tak jednak nie będzie po uchwaleniu rządowego projektu zmian do ustaw podatkowych. W konsekwencji, niech wolno będzie mi prorokować, SKA w ciągu roku zniknie z obrotu prawnego. Mam zatem niniejszym postulat de lege ferenda dla Rządu. Zmiany w ustawach podatkowych to kilkadziesiąt stron tekstu, budzącego rozliczne wątpliwości, co do spójności, zgodności z konstytucją i z prawem unijnym. Po co się tak męczyć i ryzykować. O ileż prościej byłoby wykreślić rozdział o SKA z kodeksu spółek handlowych, a spółkom istniejącym dać rok na dostosowanie formy prawnej.
piątek, 7 września 2012
środa, 5 września 2012
Projekt zmian w ustawach podatkowych. Kilka refleksji po pierwszej lekturze
Ministerstwo Finansów opublikowało projekt zmian w zakresie ustaw podatkowych, którego głównym celem, jak wynika z uzasadnienia, jest przeciwdziałanie szeroko rozpowszechnionej "optymalizacji podatkowej" stosowanej przez podatników przy wykorzystaniu spółki komandytowo-akcyjnej. (pełny tekst projektu znaleźć można TUTAJ). W istocie spółka ta stała się w ostatnim okresie prawdziwym hitem podatkowym, a masowe przekształcanie się w SKA, zaczęło zagrażać interesom fiskusa, walczącego ponoć z deficytem budżetowym. Trudno się zatem dziwić, że zdecydowano się na radykalną reformę opodatkowania dochodów uzyskiwanych w ramach tej formy prawnej. Poważne wątpliwości budzi jednak zgodność tej regulacji z prawem unijnym (o czym pisałem na blogu), ale także konstytucyjność wprowadzenia tej zmiany. Chodzi tu nie tyle o samą treść zmian ale raczej tempo ich uchwalenia i regulacje przejściowe. Trybunał Konstytucyjny wypowiadając się w sprawach nowelizacji ustaw podatkowych, wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność odpowiedniego vacatio legis, które umożliwiałoby podatnikom dostosowanie swoich indywidualnych planów do zmieniających się zasad opodatkowania. Stąd wykształciła się zasada, że istotne zmiany ustaw podatkowych dokonują się ze skutkiem na 1 stycznia następnego roku podatkowego z co najmniej miesięcznym terminem upływającym od publikacji do wejścia w życie. Ale Trybunał Konstytucyjny zwracał także uwagę na jeszcze jeden aspekt niekonstytucyjnej aktywności legislatora - na niedopuszczalność tworzenia tzw. pułapek podatkowych. Pojęcie to bodaj po raz pierwszy pojawiło się przy okazji orzekania o niekonstytucyjności tzw. ustawy abolicyjnej. Nie wchodząc w szczegóły dotyczyło ono sytuacji w której podatnik działając w zaufaniu do ustawy deklaruje swój dochód, po czym okazuje się, że deklaracja ta może posłużyć do zastosowania zupełnie innego, dotkliwszego reżimu podatkowego. Patrząc na opublikowany projekt zmian, i znając pewne realia kodeksu spółek handlowych, można dojść do wniosku, że właśnie mamy do czynienia z taką pułapką podatkową. Podatnicy, którzy zdecydowali się na prowadzenie działalności w formie spółki komandytowo-akcyjnej jeszcze przed tegoroczną uchwałą NSA, a w szczególności przed interpretacją ogólną, liczyli się z opodatkowaniem swojego dochodu jako akcjonariuszy na zasadach analogicznych jak w innych spółkach osobowych (cywilnej, jawnej, komandytowej) i tak też najczęściej go opodatkowywali, płacąc stosowne zaliczki na podatek dochodowy. Interpretacje ustalone w tym roku były dla nich, nie do końca oczekiwanym prezentem. Po 1 stycznia 2013 r. mają jednak szansę obudzić się w zupełnie nowych realiach podatkowych, tak jakby z dnia na dzień, wbrew ich woli i intencji zmieniono im spółkę z osobowej na kapitałową, dodając dodatkowe 19% podatku od dywidendy. Sama ta zmiana nie jest problemem. Sam ją rozważałem jako jedną z możliwości rozwiązania interpretacyjnego pata, w który wplątał się fiskus (z własnej zresztą winy). Problem w tym, że od tej niespodzianki nie da się w żaden sposób uciec. Jeśli zmiana zostanie opublikowana w listopadzie, to jest za mało czasu aby spółkę przekształcić lub ją zlikwidować. Podatnicy zostaną złapani w kosztowną pułapkę.
czwartek, 16 sierpnia 2012
Spółka komandytowo-akcyjna podatnikiem CIT?
Na stronach Biuletynu
Informacji Publicznej Rady Ministrów pojawiła się informacja o planowanej
nowelizacji ustaw podatkowych. (Zob. http://bip.kprm.gov.pl/portal/kpr/form/r509/Projekt_ustawy_o_zmianie_ustawy_o_podatku_dochodowym_od_osob_prawnych_ustawy_o_p.html).
Wzbudziła ona od razu
spore zaciekawienie. Zgodnie z bowiem z opisanymi tamże celami nowelizacji,
służy ona „eliminacji mechanizmów wykorzystywania przepisów obowiązującej
ustawy CIT i PIT w celu unikania opodatkowania”. Najważniejszą planowaną zmianą
jest „opodatkowanie spółki komandytowo-akcyjnej, a więc nadanie jej
podmiotowości na gruncie podatku dochodowego.” Krótko po uchwale NSA kwestionującej
„transparentny” sposób opodatkowania dochodów akcjonariusz SKA oraz w ślad za
interpretacją ogólną MF, która potwierdziła brak opodatkowania tychże dochodów
do czasu wypłaty dywidendy, ministerstwo zapowiada rewolucyjną zmianę
podatkową. Z treści zapowiedzi wynika bowiem, że owa hybrydowa i kłopotliwa spółka
stanie się najprawdopodobniej podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych.
Tym samym przyjęte zostałoby rozwiązanie niemieckie. Rewolucyjność zapowiadanej
zmiany nie polega tylko na kompleksowym uregulowaniu pozycji spółki,
akcjonariuszy i jej komplementariuszy w ustawach podatkowych, ale także, a może
przede wszystkim, wkomponowaniu nowych rozwiązań w międzynarodowe prawo
podatkowe. Szczególnie kłopotliwa okazać się może należyta implementacja Dyrektywy Rady 2011/96/UE z dnia 30 listopada 2011 r.
w sprawie wspólnego systemu opodatkowania mającego zastosowanie
w przypadku spółek dominujących i spółek zależnych różnych państw
członkowskich. Dyrektywę tą całkiem niedawno podpisał za Radę Unii Europejskiej
sam Minister Rostowski. W załączniku do niej znajduje się wykaz spółek, do
których dyrektywa ma zastosowanie. Jest
tam wiele spółek o charakterze podobnym do polskiej SKA ale samej SKA nie ma.
Kluczowym celem dyrektywy jest zwolnienie z opodatkowania dochodów z dywidend otrzymywanych
przez spółki dominujące w obszarze EU. Brak SKA w załączniku, i jednocześnie
poddanie jej reżimowi podatku CIT w Polsce, będzie prowadziło do sytuacji, w
której dywidendy wypłacane przez SKA na rzecz, akcjonariusza zagranicznego,
spółki dominującej, nie będą zwolnione z opodatkowania. Byłoby to wprost nierówne
traktowanie podatkowe przedsiębiorców i stanowiłoby naruszenie zasad
konstytuujących EU, a tym samym może być podstawą stosownej skargi przeciwko
Polsce.
Rzetelność
prawna nakazywałaby uzależnić zmianę w zasadach opodatkowania dochodu SKA od
zmiany wspomnianej dyrektywy EU.
Czy tak się stanie? Niewiadomo. Ministerstwo będzie bowiem ważyć, ewentualne straty budżetu związane z nową wykładnią przepisów podatkowych dot. SKA i ryzyko ewentualnych skarg. Wprowadzanie regulacji podatkowych niezgodnych z prawem unijnym jest już pewnego rodzaju tradycją (nie tylko zresztą w Polsce). Dość przypomnieć kwestie opodatkowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych, w sprawie to których Komisja Europejska interweniowała bezskutecznie od 2008 r. (zob. Zwolnienie europejskich funduszy inwestycyjnych z podatku dochodowego w Polsce)
Czy tak się stanie? Niewiadomo. Ministerstwo będzie bowiem ważyć, ewentualne straty budżetu związane z nową wykładnią przepisów podatkowych dot. SKA i ryzyko ewentualnych skarg. Wprowadzanie regulacji podatkowych niezgodnych z prawem unijnym jest już pewnego rodzaju tradycją (nie tylko zresztą w Polsce). Dość przypomnieć kwestie opodatkowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych, w sprawie to których Komisja Europejska interweniowała bezskutecznie od 2008 r. (zob. Zwolnienie europejskich funduszy inwestycyjnych z podatku dochodowego w Polsce)
Ukraina - nowy "raj podatkowy" dla branży IT
Parlament ukraiński
zdecydował się wesprzeć rozwój przemysłu nowych technologii i wprowadził specjalny
reżim podatkowy dla tej branży, który wejdzie w życie od 1 stycznia 2013 r. Zgodnie
z planowanymi zmianami do ukraińskiego kodeksu podatkowego, w okresie od 1
stycznia 2013 do 31 grudnia 2023, transakcje związane z dostawami produktów IT będą
zwolnione z VAT. Ponadto spółki świadczące usługi w obszarze IT będą mogły
ubiegać się o zastosowanie względem nich zwolnienia podatkowego w zakresie
podatku dochodowego, polegającego na zastosowaniu, uprzywilejowanej, 5% stawki
tego podatku (stawka podstawowa to 21%). Stawka ta będzie mogła być stosowana
tylko względem dochodów z działalności IT. Odpowiednio zatem, spółki prowadzące
różne rodzaje działalności będą musiały prowadzić oddzielne rachunki zysków i
strat.
Aby skorzystać z
powyższej ulgi podatkowej, podatnik musi spełnić następujące kryteria:
- współczynnik dochodów
uzyskiwanych z działalności IT nie może być mniejszy niż 70% całości dochodów;
- początkowa wartość (niezamortyzowana)
środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych nie może być mniejsza
niż 50 minimalnych pensji (ok. 5000 EUR wg danych z sierpnia 2012 r.);
- Spółka nie może
posiadać zaległości podatkowych i nie może względem niej toczyć się postępowanie
upadłościowe.
Jeśli spółka przestanie
spełniać powyższe kryteria, traci uprawnienie do przywilejów podatkowych.
Dla celów nowej regulacji
podatkowej działalność IT obejmuje m.in., rozwój oprogramowania, aplikacji
biznesowych i gier komputerowych, programowanie komputerowe (w tym także adaptacje
programów i ich modyfikacje), usługi konsultacyjne IT, licencjonowane
oprogramowania, zarządzanie infrastrukturą komputerową, przetwarzanie danych. web-hosting,
itp.
Planowane ulgi w podatku
dochodowym od osób fizycznych zostały zawetowane przez Prezydenta. Rozważane są
natomiast ulgi w zakresie składek na ubezpieczenie społeczne pracowników
płaconych przez spółki IT. Regulacja nie
zawiera żadnych ograniczeń w zakresie spółek, których właścicielami są nie-rezydenci
podatkowi.
Powyższe zmiany mogą być
szczególnie atrakcyjne dla polskich spółek IT, które dostarczają oprogramowanie
na Ukrainę lub które świadczą tamże swoje usługi, jak też dla spółek, które
poprzez Ukrainę mogą sprzedawać swoje rozwiązania do innych krajów WNP. Założenie spółki zależnej, korzystającej z
wprowadzonych ulg podatkowych, pozwoli zaoszczędzić na podatku. Transfer
dochodów do Polski wymaga jednak pośredniczącej spółki holdingowej położonej w
obszarze UE. Dywidendy i należności licencyjne mogą podlegać podatkowi u źródła
na Ukrainie (5 – 15%) oraz opodatkowaniu w Polsce z prawem zaliczenia podatku
zapłaconego na Ukrainie.
Na podstawie tekstu Svetlany Kovalskiej, Karpov & Stifutin Adwokaci, Kijów.
środa, 25 lipca 2012
Menedżer – nietypowa optymalizacja zarobków
NSA przekreślił nadzieje na optymalizację podatkową menedżerów z zastosowaniem podatku liniowego do dochodów tzw. spółek menedżerskich. Nie wszyscy pamiętają jednakże o tym, iż zaliczenie przychodów otrzymywanych na podstawie umów o zarządzanie przedsiębiorstwem, kontraktów menedżerskich lub umów o podobnym charakterze, w tym przychodów z tego rodzaju umów zawieranych w ramach prowadzonej przez podatnika pozarolniczej działalności gospodarczej zawsze jako przychodów z działalności wykonywanej osobiście (art. 13 pkt 9 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, dalej u.p.d.o.f.) nie wpływa automatycznie na sposób ich oskładkowania. Co prawda na gruncie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej u.s.u.s.) tytułem do objęcia ubezpieczeniem jest prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej (termin „pozarolnicza” wskazywałby na zbieżność definicji ze źródłem przychodów z art. 10 ust. 1 pkt 3 u.p.d.o.f.), jednakże jest ona zdefiniowana poprzez odesłanie do definicji pozarolniczej działalności gospodarczą z przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych. Oznaczałoby to, że przy ustalaniu tytułu do objęcia ubezpieczeniem społecznym nie sięgamy do definicji pozarolniczej działalności gospodarczej z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a już tym bardziej nie sugerujemy się kwalifikacją poszczególnych typów przychodów do źródła. Możemy zatem przyjąć, że działalność gospodarcza menedżera, spełniająca wymogi uznania ją za taką ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, będzie tytułem do objęcia ubezpieczeniem społecznym (oraz zdrowotnym, gdyż ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odsyła wprost do uregulowań u.s.u.s.) na zasadach właściwych dla osób prowadzących działalność gospodarczą, a nie na zasadach obowiązujących osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Oznacza to, że co prawda działalność gospodarcza nie umożliwi menedżerowi rozliczenia podatkiem liniowym, jednakże umożliwić mu może oszczędności na ZUSie i składkach zdrowotnych. Czy przyjęcie takie założenia jest jednakże bezpieczne? Otóż do ZUSu i NFZu (w zakresie składek zdrowotnych) możemy złożyć wniosek o wydanie interpretacji, pod warunkiem wszakże, iż przedsiębiorcą już jesteśmy. Inna sprawa, czy uzyskamy pożądanej treści odpowiedź. Ośrodek interpretacyjny ZUS w Lublinie niedawno stanął na stanowisku, że kontrakt menedżerski jest odrębnym od działalności gospodarczej tytułem do ubezpieczenia, gdyż…..stosuje się do niego przepisy o zleceniu. Argumentacji takiej trudno przyznać rację. Powodowałaby ona, że prawie każdy przedsiębiorca-usługodawca musiałby teoretycznie wyłączyć do osobnego tytułu ubezpieczenia swoje przychody, bo przecież do ogromu umów odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu. Teoretycznie, gdyż ZUS stwierdził również, iż w wypadku zbiegu dwóch tytułów ubezpieczony ma prawo do wyboru jednego. Stanowisko częściowo satysfakcjonujące dla tych, którzy prowadzą również działalność gospodarcza w zakresie innym niż usługi menedżerskie, oni bowiem wybiorą opcję tańszą. Trzeba jednak pamiętać, że tylko w zakresie ubezpieczenia społecznego. Składki na ubezpieczenie zdrowotne niestety się kumulują i w dodatku podlegają odliczeniu od podatku tylko w części. W razie otrzymania negatywnej interpretacji warto zatem rozważyć jej skarżenie. Oszczędności mogą być naprawdę zauważalne.
środa, 27 czerwca 2012
Optymalizacja podatkowa poprzez wirtualne koszty korzystania z własności intelektualnej
Jednym z powszechnie
stosowanych sposobów optymalizowania podatków dochodowych w przedsiębiorstwach
jest zwiększanie ‘wirtualnych’ kosztów podatkowych w grupie kapitałowej. ‘Wirtualność’ polega na tym, że poprzez szereg operacji
gospodarczych podatnicy kreują koszty podatkowe, które nie wiążą się jednak z
faktycznym wypływem gotówki poza grupę powiązanych spółek. Takim kosztem
podatkowym są odpisy amortyzacyjne. Zwykle
podstawą ich dokonywania jest historyczny koszt nabycia lub wytworzenia danego
składnika majątku. Jeśli w okresie amortyzacji lub po
jej zakończeniu składnik jest nadal wykorzystywany, a jego wartość rynkowa
wzrasta, to owe operacje gospodarcze mogą pozwolić na ponowną aktywację
odpisów, od zwiększonej wartości rynkowej. Jest to szczególnie efektywne przy składnikach stanowiących tzw. własność
intelektualną (np. znaki towarowe). Do 2006 r. efekt
ten uzyskiwano poprzez aporty składników majątku lub całego przedsiębiorstwa.
Do 2010 możliwe było jeszcze ‘aktywowanie’ wartości znaku towarowego przy
okazji aportu zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Przy dużych firmach z
rozpoznawalnym brandem oszczędności podatkowe mogły być gigantyczne. Polski
system podatkowy stopniowo jednak uszczelniano, poprzez regulacje które starały
się łączyć każdorazowy wzrost amortyzowanej wartości składnika majątku z
podatkiem. System można uszczelniać w
Polsce, nie da się go jednak uszczelnić za granicą. To co wyeliminowano w polskim
systemie podatkowym, jest nadal możliwe do wykorzystania np. na Cyprze. Aport praw majątkowych stanowiących własność intelektualną może być
dokonany bezpodatkowo. Podstawą pięcioletniej amortyzacji na Cyprze będzie
ustalona wartość rynkowa. Co więcej, ze
skutkiem od 1 stycznia tego roku, parlament cypryjski uchwalił zmiany w prawie
podatkowym, mające w sposób szczególnych zachęcać inwestorów do lokowania na
Cyprze ich praw majątkowych. 80% zysków osiąganych z tego tytułu jest
zwolnionych z opodatkowania, co przy 10% podatku korporacyjnego na Cyprze
oznacza efektywnie 2% opodatkowania.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Niepodzielony zysk to nie tylko zysk niewypłacony
Począwszy od stycznia 2009 r. w przypadku przekształcenia spółki
kapitałowej w osobową opodatkowaniu
podlega wartość niepodzielonych zysków spółki przekształcanej. Ze względu na
brak ustawowej definicji pojęcia „zysku niepodzielonego” jeszcze do niedawna
budziło ono poważne wątpliwości w
orzecznictwie sądów administracyjnych, które jeszcze w 2011 r. było
niekonsekwentne. Z jednej strony NSA i WSA uznawały, iż pojęcie zysku
niepodzielonego na gruncie przepisów podatkowych należy interpretować w świetle
przepisów Kodeksu spółek handlowych, przyjmując, iż niepodzielonym jest zysk
nie tylko niepodzielony pomiędzy wspólników, ale również niepodzielony w inny
sposób, np. przekazany na kapitał zapasowy spółki. W starszym orzecznictwie
przyjmowano natomiast, iż niepodzielony
zysk to jedynie zysk niewypłacony w drodze dywidendy. Uzasadnieniem dla takiej
interpretacji miał być autonomiczny charakter przepisów podatkowych oraz cel,
jakiemu przyświecała nowelizacja PIT i CIT w zakresie opodatkowania dochodu (przychodu) z udziału w zyskach
osób prawnych. Podczas gdy
w ostatnim czasie orzecznictwo administracyjne poszło w stronę interpretacji na
korzyść podatników, organy podatkowe jak dotąd dosyć konsekwentnie stały na
stanowisku, iż pojęcie zysków niepodzielonych obejmuje wszystkie zyski, które
nie zostały przeznaczone na wypłatę dywidend, w tym zyski zakumulowane na
kapitałach zapasowych i rezerwowych spółki kapitałowej.
Jeśli chodzi o orzecznictwo
administracyjne, to przełomowym okazał się wyrok NSA z 29.11.2011 r., sygn. II FSK 931/10, stanowiąc wyłom w raczej jednolitej negatywnej linii orzeczniczej sądów
administracyjnych. NSA dobitnie podkreślił, iż należy
stwierdzić, że skoro przepisy Kodeksu spółek handlowych dopuszczają podział
zysku na cele związane z działalnością spółki i dalszym jej rozwojem, który
jednocześnie wyłącza prawo do dywidendy, zysk ten, prawidłowo rozdysponowany,
np. na kapitał zapasowy, nie jest już zyskiem niepodzielonym w rozumieniu art. 24 ust. 5 pkt 8 ustawy o p.d.o.f., tym samym nie
stanowi dochodu podlegającego opodatkowaniu (…). Ustawodawca bowiem w powołanym
przepisie podatkowym nie zawęził jego zakresu wyłącznie do zysków niepodzielonych
między wspólników. Stanowisko
to następnie powielone zostało w orzecznictwie wojewódzkich sądów
administracyjnych (sygn. I SA/Łd 1269/11, I SA/Po 835/11) oraz
NSA (sygn. II FSK 1050/10), gdzie
wprost uznano, iż "podział
zysku" to pojecie ogólne, dotyczące zarówno przeznaczenia zysków do
podziału między wspólników, jak i do przeznaczenia ich na inne cele,
przewidziane w umowie spółki.
Zmiana linii orzeczniczej sądów administracyjnych
początkowo nie miała żadnego wpływu na stanowisko organów podatkowych w kwestii
opodatkowania niepodzielonego zysku. Dlatego prawdziwą niespodzianką dla
podatników okazała się wydana końcem kwietnia br. interpretacja indywidualna
Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu (sygn. ILPB2/415-397/12-S/JK) powołująca się wprost na ww.
wyrok NSA o sygn. II FSK 931/10. Organ wskazał, iż każdy dozwolony przepisami ksh podział zysku
wyklucza zastosowanie art. 24 ust. 5 pkt 8 ustawy podatkowej, w przypadku
przekształcenia spółki kapitałowej w spółkę osobową. Dodatkowo Dyrektor
Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej o sygn.
IPPB1/415-121/12-2/KS, uznał, iż jeżeli jedynym
źródłem kapitału zapasowego w spółce przekształcanej będzie agio, to nie
zostaną spełnione przesłanki (…) warunkujące powstanie dochodu z tytułu udziału
w zyskach osób prawnych i nie będą skutkować powstaniem po stronie Wnioskodawcy
przychodów (dochodów) podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób
fizycznych.
Zastosowanie się do stanowiska przedstawionego w
interpretacji indywidualnej „chroni” co prawda wyłącznie wnioskodawcę,
natomiast pomyślną dla podatników jest informacja o zmianie podejścia organów
podatkowych do kwestii interpretacji pojęcia „zysk niepodzielony” i w
konsekwencji wyłączenia spod opodatkowania zysku przeznaczonego np. na kapitał
zapasowy czy inny fundusz w przekształcanej spółce kapitałowej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)